Burze pyłowe okradają nasz…

Burze pyłowe okradają nasz przyszły dom z wody Ten nowo zaproponowany mechanizm utraty wody, przedstawiony 22 stycznia w Nature Astronomy, może wskazwać w jaki sposób Czerwona Planeta zmieniła się w pokryty pustyniami, surowy świat. Naukowcy wykorzystali do badań dane zebrane przez ponad ostatnią dekadę za pomocą należącej do NASA sondy MRO (Mars Reconnaissance Orbiter). Zebrane przez MRO informacje pozwoliły lepiej przyjrzeć się składowi pyłowych burz, które czasami są na tyle duże, że mogą pokryć całą planetę na wiele miesięcy. Zauważono, że podczas potężnej burzy pyłowej w latach 2006-2007, na wysokości około 80 km nad powierzchnią planety, pojawiła się para wodna. Pojawiła się ona tam prawdopodobnie za sprawą prądów konwekcyjnych, podobnych do tych występujących na Ziemi. Na wysokościach powyżej 50 km nad powierzchnią, światło ultrafioletowe z łatwością przenika przez cienkie warstwy atmosfery i rozkłada cząsteczki wody na tlen i wodór. Pozostawione same sobie atomy wodoru uciekają w przestrzeń kosmiczną. Tym samym Czerwonej Planecie nieustannie ubywa tego niezbędnego składnika życiodajnej substancji. Wodór jest niezwykle lekki więc jego ucieczka w przestrzeń kosmiczną nie jest niczym niespotykanym. Zjawisko to jest również obecne na Ziemi, jednak w przeciwieństwie do Marsa nasza planeta jest bogata w wodę i nie musi się tym martwić. Poprzednie badania wykazały, że Mars był w przeszłości pokryty oceanem o średniej głębokości 100 metrów. Większość znajdującej się w nim wody została prawdopodobnie utracona przez wspomnianą wcześniej ucieczkę wodoru. Nowe badanie jest jednak pierwszym, w którym zidentyfikowano burze pyłowe jako mechanizm wspomagający ucieczkę gazu. Całkowity efekt wszystkich burz pyłowych może być odpowiedzialny za około 10% obecnej utraty wodoru na Marsie. Naukowcy nie są jednak w 100% pewni jaki wpływ na planetę mogły mieć pyłowe burze w przeszłości kiedy to Mars był wilgotniejszy, a atmosfera grubsza. Lepsze poznanie obecnych warunków atmosferycznych i przeszłości Marsa jest konieczne jeśli chcemy aby ta planeta została naszym przyszłym domem. Bardzo możliwe, że załogowe misje ułatwią badanie tego zimnego i niebezpiecznego miejsca, które w przyszłości może stać się całkiem przyjaznym miejscem do życia. Link do artykuły na Steemit #kosmicznapropaganda #eksploracjakomosu #mars #nasa #nauka #steemit Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

PZU usunęło 400-500 głosów z…

PZU usunęło 400-500 głosów z profilu Zuzanny. Zajeła więc 3 miejsce. Z tego miejsca chciałbym wszystkich poinformować, że nię będę kręcił #afera bo jest to bez sensu. Zajmując 1 czy 3 miejsce nagroda będzie ta sama. O szczegółach możliwego AMA odezwę się już po spotkaniu z Zuzanną, gdzie zaproponuję jej taką formę. Dziękuję za udział w akcji i pomoc! Znowu pokazaliśmy moc wykopu. Pozdrawiam wszystkich Mirkujących #nauka #gruparatowaniapoziomu Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

tl;dr: Dlaczego dinozaury…

tl;dr: Dlaczego dinozaury były tak duże? Bo mogły. Olbrzymie zauropody robią wrażenie. Każdy wie, co to takiego diplodok czy brontozaur, które to swoją sławę zawdzięczają rozmiarom. Po prostu duże jest fajne. Jednak jakim cudem tak wielkie zwierzęta mogły żyć? Skoro żyły, to znaczy, że mogły. Nigdy w historii naszej planety po lądzie nie chodziło stworzenie chociaż zbliżone rozmiarami do największych zauropodów. Pierwsza strawa to wielkość. Żyrafy są wyższe, a niektóre pytony i anakondy dłuższe od słonia, ale to ten ostatni jest największym współczesnym zwierzęciem lądowym. Ciężar jest tutaj wyznacznikiem, a zauropody były lżejsze, niż by się to mogło wydawać na pierwszy rzut oka. Różne gatunki szacuje się na masę w zakresie 20-70 ton. Nadal są to imponujące wyniki (zwłaszcza w porównaniu np. do ssaków) jednak sporo mniejsze, niż wyniki w okolicach 100 t, na które można się natknąć w internetach czy w programach na Discovery Channel. Wiąże się to zapewne z tym, że czasem niektórzy przeszacują rozmiary danego dinozaura (fragmentaryczność skamieniałości) oraz to, że „więcej, mocniej, szybciej” lepiej się sprzedaje w mediach (więc można olać nowe dowody/inne szacunki/podkolorować trochę). Utrzymanie przy życiu cielska takiej wielkości stanowi nie lada wyzwanie. Kiedyś postulowano, że zauropody były zwierzętami wodno-lądowymi (w wodzie łatwiej utrzymać swój ciężar), później, że jako zwierzęta zimnokrwiste potrzebowały mało pokarmu (jak na swoje rozmiary oczywiście). Stety niestety to też nie jest dobrym wyjaśnieniem. Po pierwsze: znajdywano coraz to więcej dowodów na ciepłokrwistość dinozaurów, po drugie: sprawę załatwia gigantotermia (w skrócie: zwierzę tych rozmiarów produkuje tyle ciepła poprzez trawienie, pracę mięśni itd., że mimo „zmiennocieplności” utrzymują stałą temperaturę ciała, która jest wyższa od otoczenia).Wodny brachiozaur autorstwa legendarnego Zdenka Buriana.Sauropoda posiadały szereg cech, które umożliwiły im solidne przymasowanie. Pierwszą z nich są kości. Tzn. kości tych dinozaurów były puste w środku (podobnie jak u dzisiejszych ptaków), co pozwoliło zaoszczędzić „kilka” kilogramów. Szkielety ptaków są znacznie większe niż ssacze, gdy porównamy zwierzęta o takiej samej wadze. Dodatkowo na niektórych kręgach znaleziono ślady przyczepu worków powietrznych. Jeśli ktoś nie pamięta tego z lekcji biologi, to (mocno uogólniając) ptaki mają serie worków połączonych z układem oddechowym, które mocno podkręcają wydajność oddychania (wydajność różnych procesów jest kluczowa przy rozmiarach zauropodów) oraz delikatnie pomagają ograniczyć wagę ciała (kolejny plus dla długoszyich). Cechy te pomogły później wzbić się ptakom w powietrze, a same worki powietrzne są uznawane za jedna z przyczyn ewolucyjnego sukcesu strasznych jas Czytaj dalej...

Afera Sokala: przeciwko…

Afera Sokala: przeciwko modnym bzdurom Nieco ponad 20 lat temu fizyk Alan Sokal zastanawiał się, czy poważne pismo naukowe opublikuje totalnie bezsensowny artykuł, który spełnia dwa warunki: mądrze brzmi i reprezentuje linię poglądów redakcji. Odpowiedź brzmi: tak, opublikuje. Alan Sokal był fizykiem i poza umiłowaniem do nauki miał również ewidentnie smykałkę do śmieszkowania Od lat 60-tych coraz większą popularnością cieszył się dosyć specyficzny nurt filozofii – postmodernizm. Sokal zwrócił uwagę na trzy rzeczy, którymi charakteryzowali się jego zwolennicy. Po pierwsze, nawet w naukach ścisłych widzieli jedynie względne konstrukty, powstałe w wyniku historycznych uwarunkowań społecznych i językowych (przykładowo: teoria względności Einsteina to wyraz opresyjnego, białego szowinizmu. Czy coś w tym stylu…). Po drugie, nie mieli o tych naukach zielonego pojęcia. I po trzecie, co w oczy rzucało się najbardziej: swoje bzdurne teorie głosili z niebywałym zadęciem, totalnie nie przystającym do ich poziomu wiedzy. W 1994 roku wyszła pierwsza książka sygnalizująca ten problem Praca „Higher Superstition: The Academic Left and its Quarels with Science” Grossa i Levitta (biolog i matematyk) rzeczowo omówiła dlaczego absurdem jest przenoszenie pomysłów krytyków literackich, kulturoznawców bądź psychologów na grunt nauk ścisłych i stawiała diagnozę: uczelnie zdominowane przez postmodernistów zamiast szerzyć wiedzę stawały się paradoksalnie największym siedliskiem ciemnoty. W odpowiedzi postmoderniści, na łamach własnych pism podjęli szeroką polemikę. Polemikę, która była oczywiście jeszcze bardziej naładowana trudnymi wyrazami, zapożyczeniami z terminologii nauk ścisłych i – naturalnie – odniesieniami do najważniejszych guru postmodernistów. No i przede wszystkim była kompletnie pozbawiona sensu, a przekonać mogła jedynie polegając na starej erystycznej sztuczce: jak będziesz brzmiał wystarczająco mądrze, to ludzie pomyślą, że oni są głupi, a to ty masz rację. Ale Alan Sokal, wykształcony fizyk, doskonale wiedział ile są warte wynurzenia postmodernistów W 1996 roku napisał do kwartalnika „Social Text” wydawanego przez Uniwersytet Duke’a pozbawiony kompletnie sensu tekst o tytule „Transgresja granic: ku transformatywnej hermeneutyce kwantowej grawitacji”. Mądrze brzmi? No właśnie – tyle wystarczyło, by redakcja łyknęła niezbyt wysublimowaną zarzutkę… Sokal poza parodiowaniem rzeczywistych fragmentów postmodernistycznych esejów łechcze masowo ich ego, licznie cytując a wsadza w to wszystko masę kwiatków takich jak choćby to, że wartość liczby pi jest osadzona w historycznych zależnościach… Ostatecznie kończy Sokal swój esej wywodem, według którego należy oczyścić naukę z elementów autorytarnych (czytaj: „tradycyjnej” metodologii naukowej), a dopuścić krytykę feministycz Czytaj dalej...

Powiedzcie mi proszę, czy nie…

Powiedzcie mi proszę, czy nie powinienem tego wolniej omawiać. Mam problem polegający na tym, że gdy nagrywam mój głos, to nie chcę mówić zbyt wolno, bo mam wrażenie że mówię monotonnie; z kolei gdy oglądam gotowy film, to mam wątpliwości, czy ktoś coś z tego zapamięta… #matematyka #studbaza #licbaza #pieknomatematyki #nauka Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

#nauka #optyka #programowanie…

#nauka #optyka #programowanie #ciekawostki W programowaniu grafiki/dźwięku często potrzeba policzyć transformatę Fouriera. Jest wiele algorytmów. Ale niedawno dowiedziałem się o ciekawym sposobie, który nie wymaga w ogóle komputera :) Wiecie, że jak zasłonicie pół soczewki, to obraz rzucany przez tą soczewkę nie będzie ucięty w połowie, tylko dalej będzie cały, ale za to ciemniejszy i z mniejszą „rozdzielczością”? No to właśnie odpowiedź na pytanie dlaczego tak jest – bo soczewki liczą transformatę Fouriera :) Wystarczy ustawić obraz w jednej ogniskowej soczewki, a dostaniemy jego transformatę w drugiej. Można w ten sposób robić filtry działające na transformacie dla obrazów w czasie rzeczywistym – np. wycinać najniższe częstotliwości, a potem skonwertować z powrotem do obrazu. No kurde magia. Więcej tu: https://en.wikipedia.org/wiki/Fourier_optics#Fourier_transforming_property_of_lenses Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

Hermann Minkowski i…

Hermann Minkowski i czasoprzestrzeń #matematyka #fizykaGwiezdny pył meteorytowy ujawnia czas formowania się pyłu supernowych #astronomia #kosmos #nauka #liganauki #gruparatowaniapoziomu Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

Tak wyglądało życie przed…

Tak wyglądało życie przed szczepionkami. W piątek zmarla Marie, miała niecałe 15 lat. W sobotę zmarły Anna i Ellen, miały odpowiednio niecałe 6 lat i 2 lata. W poniedziałek zmarła Klara, miała 4 lata. We wtorek zmarł Holger, miał 12 lat. Wszyscy zachorowali na błonicę. #szczepienia #nauka #ciekawostki #kalkazreddita #zajebanezreddita Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

Kolejna już teoria…

Kolejna już teoria wyprodukowana przez podkomisję smoleńską, a konkretnego raportu podkomisji jak nie było, tak nie ma. Tym razem twierdzą, że przyczyną oderwania części lewego skrzydła, były eksplozje w wewnętrzne w tymże skrzydle. Czyli powtórka z rozrywki, nagłaśnianie niczym nie popartej i niezweryfikowanej hipotezy. Czy członkowie podkomisji wybrali się na oględziny wraku, żeby potwierdzić lub obalić swoje teorie? Kto i kiedy podłożył tą bombę? Czy mamy uwierzyć, że rosjanie X miesięcy wcześniej i samolot rządowy latał sobie z bombą w skrzydle? Mają na to jakieś wyjaśnienie? Dlaczego na skrzydle nie ma śladów eksplozji i materiałów wybuchowych, oraz odkształceń blachy charakterystycznych dla wewnętrznego wybuchu? Na jakiej wysokości doszło do eksplozji? Czy teoria eksplozji skrzydła pasuje do pozostałych twardych dowodów (zdjęć z miejsca wypadku, zapisów z rejestratorów i zapisów audio)? Czy słychać eksplozję na nagraniach z pokładu? Zamiast weryfikacji hipotezy, mamy typowe dla pseudonauki zakładanie udowadnianie hipotezy za pomocą jej samej. Np. twierdzą, że brzoza nie mogła spowodować oderwania skrzydła tupolewa, bo skrzydło oderwała eksplozja, a więc brzoza musiała zostać przecięta przez spadające odłamki. Albo kolejna historia – „Członek sejmowej komisji wyjaśniającej katastrofę smoleńską zwrócił również uwagę na szczególne znaczenie ustaleń Franka Taylora. – Od tego momentu nie jest istotne, czy samolot był na 100, 50 czy 20 metrach, kiedy nastąpiła ta eksplozja ” – czyli niepoparta mocnymi dowodami hipoteza, daje im podstawę do zarzucenia badania na jakiej wysokości doszło do eksplozji, bo ważne że był wybuch, nie pytajcie o szczegóły i czy pasuje to do reszty twardych dowodów! Gdzie wyniki badań Franka Taylora? Oczywiście nie ma żadnej publikacji, jedyne co jest to posługiwanie się „autorytetem” do potwierdzenia teorii zamachu. Amerykańscy naukowcy… Jak widać religia smoleńska pod wezwaniem św. Antoniego ma się dobrze. Link do znaleziska – https://www.wykop.pl/link/4124265/podkomisja-smolenska-bomby-na-pokladzie-tupolewa/ #bekazpisu #bekazprawakow #macierewicz #smolensk #pseudonauka #nauka #polityka #neuropa Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

Między Kosowem, a Albanią…

Między Kosowem, a Albanią czyli Polska w europejskim rankingu służby zdrowia Polska ma najmniejszą liczbę lekarzy na osobę w Europie (stąd olbrzymie kolejki do lekarza), podobnie rzecz się ma jeśli chodzi o pielęgniarki. A jak wypada ogólna jakość polskiej służby zdrowia? Chyba jeszcze gorzej, jak widzimy na mapie… #polska #polityka #zdrowie #medycyna #ciekawostki #nauka #europa #pis #po #prawo Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

#linux #komputery…

#linux #komputery #polskiyoutube #youtube #mint #linuxmint #informatyka #patostreamy #rakcontent #nauka #heheszki #stulejacontent #heheszki Kto od zawsze marzył o uruchomieniu aplikacji z windowsa na linuxie Moze spełnić już dzisiaj swoje marzenia Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

Mechanika kwantowa: historia…

Mechanika kwantowa: historia pewnej nierówności #fizykaSkuteczność i niedosyt, czyli o problemie interpretacji mechaniki kwantowej #fizykaO twierdzeniach i paradoksach Banacha #matematyka #nauka #liganauki #gruparatowaniapoziomu Powered by WPeMatico Czytaj dalej...