Czy ONR to tak naprawdę…

Czy ONR to tak naprawdę stowarzyszenie LGBT? Czyli kilka słów o kryptogejach

Szczerze powiedziawszy, to nie wiem, czy ktokolwiek ma tak wielkie problemy z wykonywaniem dodatkowej, pozaprogramowej pracy hobbystycznej tak jak ja. Zazwyczaj ludzie zaczynają zajmować się najmniej potrzebnymi czynnościami, analizują skład chemiczny produktów do udrożniania rur, czytają o wpływie czystości wód na raki szlachetne, czy po latach odgracają piwnicę, aby już w momencie ostatecznej desperacji wziąć się za to, co trzeba. A ja zawsze od razu zabieram się do obowiązków, a że nie czuję presji czasu, to siedzę nad tym, i siedzę, i siedzę… jak w jakimś jebanym Guantanamo. No i generalnie tak samo było ostatnio. Powzięłam plan zrozumienia statystyki, bo bez tego złudna droga do przeprowadzania badań, eksperymentów, czyli już tej bitej śmietanki na torcie kariery psychologicznej. No i czytam już 35. stronę z rzędu, literki zaczynają mi pulsować, odrywać się do ekranu, tworzyć nowe słowa, wyzwiska, w głowie brzmi mi tylko rytmicznie “Cohen’s d”, “t-test”, niczym dzwon w kościele w niedzielny poranek, a jak ostatnio sprawdzałam, to jeszcze urojeń nie mam (chociaż kto wie, jestem w wieku kiedy najczęściej ujawniają się pierwsze objawy schizofrenii…). Aż w pewnym momencie BENG, nagły zryw otrzeźwienia, a na ekranie wyraźne: Homoseksualizm. I cała moja motywacja już wróciła, bo wiedziałam, że to ciekawy fragment będzie. Otóż badanie to przeprowadzone w roku 1996 przez Henrego Adamsa i resztę miało na celu sprawdzenie poziomu podniecenia na homoseksualną pornografię u mężczyzn homofobicznych i niehomofobicznych. Powiem szczerze, że mnie wyniki nie zaskoczyły, a wręcz pomyślałam sobie “Kurwa, zawsze o tym wiedziałam XDDD”, ale jeśli ktoś się jeszcze nie domyśla, to nie będę spojlerować i zachęcam dalej do czytania. Chociaż prawdę mówiąc, to chyba badania psychologiczne, które popierają te “na chłopski rozum” dywagacje są najciekawsze, a przynajmniej najbardziej satysfakcjonujące.

Od razu muszę klasycznie zaznaczyć, że proszę moje komentarze o zawartości fantazji seksualnych brać z przymróżeniem oka, a także pamiętać, że korelacja nie implikuje kauzacji, a także, że teorie naukowe nie mogą być potwierdzone, co najwyżej można znaleźć nowe informacje/dowody/fakty na poparcie danej teorii, czy jej odrzucenie. Więc nie martwcie się, nawet jeśli Wasz kolega najgłośniej ze wszystkich krzyczy “zakaz pedałowania”, to nie oznacza, że po całonocnej libacji w czysto męskim gronie będzie się wam do rozporka dobierał.

W badaniu wzięło udział 35 homofobicznych mezczyzn, a także 29 niehomofobicznych, którzy zostali do owych grup przydzieleni na podstawie wyniku w skali Kinseya, indeksu homofobii, a także kwestionariusza badającego poziom agresji. Ich średni wiek wynosił 20.3 lata, a zakres wieku to 18-31 lat, czyli całkiem młodzi mężczyźni w szczycie swoich możliwości prokreacyjnych. Dla precyzji, skala Kinseya jest to 7 stopniowa skala określająca orientację seksualną. Wynik 0 oznacza „wyłącznie heteroseksualny”, 3 to „w równym stopniu heteroseksualny i homoseksualny”, a 6 „wyłącznie homoseksualny”. Do badania zostali wybrani jedynie ci z nich, którzy w tej skali osiągnęli wynik zerowy. Teraz przejdźmy do tej przyjemniejszej części, czyli jak było mierzone ich podniecenie, a także co było bodźcem. Nie będę tutaj w zbytnie szczegóły wchodzić, chociaż muszę przyznać, że gdybym ja wykonywała to badanie, to sama bym własnoręcznie czujnik zamontowała, tak dla pewności oczywiście, że wszystko działa prawidłowo. Po krótce, bo sama się zbytnio na takich urządzeniach pomiarowych nie znam: zmiany w obwodzie penisa powodowały zmianę w rezystencji słupka rtęci co było rejestrowane przez specjalne oprzyrządowanie. Stymulatorem tutaj były czterominutowe nagrania heteroseksualnego; męskiego i damskiego homoseksualnego seksu, które zawierały grę wstępną, seks oralny, a także klasyczny, genitalny stosunek zawierający penetrację. Każdemu uczestnikowi zaprezentowano 3 filmy, po jednym z każdej kategorii. Po każdym seansie musiał ocenić on swój subiekty stopień podniecenia i erekcji, po czym oczywiście czekano aż penis oklapnie do punktu wyjścia, aby zaprezentować kolejny klip.

Jeśli sama procedura nie rozpaliła w was dzikiej, wręcz zwierzęcej porządliwości wiedzy, to nie wiem, czy zrobią to tez wyniki (bo nie ma już dla was nadziei), które w mojej opinii są wyjątkowo osobliwe i interesujące. Tak jak obie grupy badanych przejawiły podobny stopień erekcji w przypadku heteroseksualnego i lesbijskiego seksu, tak w przypadku gejowskiego, wyniki kształtują się w istotnym stopniu na korzyść (chociaż może niekorzyść? Zależy jak kto widzi) grupy homofobicznej. W porównaniu do grupy niehomofobicznej, ich siurki powiększyły się P O T Ę Ż N I E. Może nie potężnie, ale zdecydowanie znacząco. Obwód zwiększony o ponad 12mm wystąpił aż 30 punktów procentowych częściej, przyrost o 6-12mm 16 punktów procentowych częściej, a wzrost poniżej 6mm aż 46 punktów procentowych mniej. Jeśli chodzi o subiektywne wrażenia, to mamy tutaj do czynienia z równie interesującymi wynikami, które niestety okazały się wyższe niż statystyczny próg istotności (czyli jest zbyt duża szansa na wystąpienie takiego wyniku losowo; wybaczcie jeśli napisałam to nie po polskiemu), więc generalnie nie ma co się tutaj zbytnio hehe podniecać hehe. Niemniej jednak chciałabym je poruszyć. Otóż nie docenili oni potęgi swoich siusiaków podczas oglądania homoseksualnej pornografii i ocenili je podobnie do niehomofobicznych uczestników badania. Czyli po krótce zaniżyli swoje wyniki.

Przypomnijmy jeszcze, że badanie odbyło się w roku 1996. Nie trzeba udowadniać, że w tamtym czasie podejście do homoseksualizmu i homoseksualistów różniło się od współczesnego. Wyjaśnień przyczyn takich rezultatów można upatrywać na wielu polach. Od psychoanalitycznego wyparcia, po stymulujący udział złości w podnieceniu i natężeniu erekcji. Jednakże, wypełniony przez uczestników kwestionariusz dotyczący agresji nie wykazał żadnych istotnych różnic w wynikach pomiędzy obiema grupami. Jakie jest moje zadnie? Nie chcę niczego sugerować na podstawie jedynie jednego badania, a brak mi wystarczająco szerokiej wiedzy w tym temacie, ale wydaje mi się, że wnioski nasuwają się same na myśl ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jeśli ktoś byłby zainteresowany tym badaniem, to tutaj link: https://pdfs.semanticscholar.org/3d2b/4a35da8afc5391fdbb20c562cc4eadaef544.pdf

Wybaczcie jakieś drobne błędy, pisałam późno w nocy i już mnie nakurwiała głowa i oko od przedawkowania kawy, a chciałam skończyć. Dlatego też pewnie wstęp jest tak długi w porównaniu do reszty, bo wtedy jeszcze miałam szczyt chęci, motywacji i literackiego flowa XD

#psznanauka #lgbt #geje #psychologia #homoseksualizm #homofobia #nauka i trochę nieśmiale #gruparatowaniapoziomu