Korelacja żyworodności z…

Korelacja żyworodności z ekstremalną hipergamią

Jak wszyscy wiemy (przynajmniej osoby które akceptują rzeczywistość taką jaką ona jest) kobiety gatunku homo sapiens uważają około 20 procent (aczkolwiek co do tego są wciąż kontrowersje i liczba ta może być znacznie mniejsza w rzeczywistości) mężczyzn za atrakcyjnych i godnych swojej uwagi. Mężczyźni uważani przez podświadomość kobiety za atrakcyjnych wykazują takie cechy jak wysoki wzrost, dymorficzna twarz, solidny szkielet będący efektem wpływu testosteronu prenatalnego na nich kiedy byli jeszcze płodem oraz wiele innych czynników genetycznych. Kobiety dążą do bycia zapłodnioną przez tych osobników a tak zwanymi samcami beta i omega gardzą i traktują jako formę zabezpieczenia finansowego/obiekt drwin. Tym tokiem idąc można wysnuć wniosek że naturalną formą społeczną dla naszego gatunku jest system haremowy gdzie dominujący samiec ma dostęp do pokaźnej ilości samic a reszta samców musi uczestniczyć w zaciekłej konkurencji o reszki.

Nie tylko przedstawiciele naszego gatunku cechują się tą cechą, otóż niestety zachowanie wręcz identyczne można zauważyć u większości ssaków. Wiele gatunków ssaków wykazuje dynamikę samca alfa mającego dostęp do dziesiątek samic.

Jednakże dlaczego tak jest?

Być może jednym z głównych czynników stanowi tu kwestia żyworodności a co za tym idzie że samica ssaka musi poświęcić sporo czasu (w przypadku człowieka 9 miesięcy) na ciąże. Łączy się to z przymusem pochłaniania większej energii a więc jest to bezsensowne z ewolucyjnego punktu widzenia samicy aby wydać na świat słabe potomstwo z małą szansą przeżycia. Jak wiemy najlepsze geny ma samiec alfa a więc przez niego podświadomie samice chcą być zapłodnione.
Dla kontrastu zwierzęta jajorodne wydają na świat potomstwo w inny sposób. „produkcja” jaj trwa od kilku godzin do kilku dni co samo w sobie nie pochłania bardzo dużych ilości energii jak u ssaków. Samica jest zdolna zatem do wydania na świat znacznie większej ilości potomstwa a co za tym idzie nie jest aż tak cenna Z ewolucyjnego punktu widzenia co samica ssaka. Jak wielu już pewnie wie wiele ptaków uprawia monogamie w przeciwieństwie do poligamicznych ssaków. Dlaczego tak się dzieje? Najprawdopodobniej dlatego że samica jest zdolna do wyprodukowania jaj w szybkim czasie a więc nie jest tak cenna dla istnienia gatunku gdyż jedna samica może wydać znacznie więcej potomstwa na świat rocznie niż samica ssaka.

Tak więc u ssaków system matrymonialny wygląda mniej więcej tak – samiec alfa posiada harem a samcy beta próbują płaszczyć się przed samcem alfa oraz przed samicami bo a nóż uda im się wyżebrać od nich dostęp do organu waginalnego. Jeśli zaś chodzi o ptaki system tam panujący jest można by rzec bardziej równy. Owszem jest samiec alfa ale jemu wystarczy tylko jedna samica w określonym czasie więc reszta samic musi pogodzić się na współżycie z wykładniczo mniej atrakcyjnymi samcami.

Tak więc podsumowując cecha którą wielu uważa za przykład wyższości ssaków nad ptakami tak naprawdę jest obusiecznym mieczem który sprawia że w gatunkach żyworodnych samice są traktowane jak boginie.
Dodajmy do tego fakt że ssaki mają widzenie dwukolorowe (my mamy widzenie trzy kolorowe, z kolei większość kręgowców cztero)[więcej o tym może kiedy indziej] i ukazuje się nam obraz „nadzwierzęcia” jakim jest ssak. Brutalna prawda jest taka że ssaki przez 150 milionów lat były brutalnie dominowane przez archozaury co zmusiło je do przerzucenia się na nocny tryb życia a co za tym idzie porzucenia możliwości widzenia czterokolorowego + do tego zmniejszenie rozmiarów i przerzucenie się na coś tak barbarzyńskiego jak żyworodność. W tym samym czasie przez cały okres swojego panowania dinozaury i pterozaury były jajorodne co już o czymś świadczy zwłaszcza patrząc na to jaki sukces z darwinowskiego punktu widzenia odniosły.

No cóż its over for mammalcels. Ekstremalna hipergamia to wysoka cena którą płacimy za bycie zdominowanym przez inne fromy organizmów przez wiele milionów lat.

pokaż spoiler #przegryw #blackpill #nauka #natura #zwierzeta #monogamia #poligamia